
| GŁÓWNA | ![]() |
MOJE KONTO | ![]() |
NAJLEPSZE | ![]() |
AUTORZY | ![]() |
NAGRODY | ![]() |
PORADY | ![]() |
DIETY | ![]() |
KALORIE | ![]() |
RESTAURACJE | ![]() |
FORUM | ![]() |
KONTAKT |
Dieta 1200 kcal
Dieta, dostarczając organizmowi około 1200 kcal dziennie, pozwala łatwo i bez uczucia głodu schudnąć około 1 kg w ciągu 10 dni. Zapewnia organizmowi potrzebne witaminy i minerały, obfituje w cynk i witaminy z grupy B, pozwalające na zachowanie uśmiec ... Nadesłany przez ![]() |
![]() Tomasz Morawski, założyciel Sphinx - osiemdziesięciu restauracji w Polsce Tomasz Morawski, kiedyś nazywany królem pieczarek, dziś kryje się pod pseudonimem Tom Maltom z sieci restauracji Sphinx. Jego pakiet w spółce zarządzającej trzecią co do wielkości przychodów polską siecią gastronomiczną wart jest prawie 110 milionów złotych - pisze Rzeczpospolita. Tomasz Morawski unika życia publicznego. Dla jednych jest tajemniczym człowiekiem sukcesu, a dla innych aroganckim i bezczelnym typem. Od zera zbudował sieć niemal osiemdziesięciu restauracji Sphinx. Zajęło mu to tylko dziesięć lat. Przez ostatnie cztery pomagał mu w tym fundusz Enterprise Investors, dla którego ta inwestycja była jedną z najbardziej dochodowych w jego historii. Osoby, które poznały osobiście Morawskiego mówią o nim - Wysportowany, wysoki, pięćdziesięcioletni, ubierający się w stylu casual. Na początku roku Jan Kościuszko, założyciel Chłopskiego Jadła za 27 milionów złotych sprzedał sieci Morawskiego siedem swoich restauracji. Mówi o nim - Bezczelny i arogancki typ. Widziałem go ze dwa razy i wystarczy. Tomasz Morawski nie pokazuje się na bankietach. Nie lubi dzielić się refleksjami o biznesie. Wyznał - Nie będę opowiadać banałów. Zakazuje też innym łódzkim biznesmenom rozmów na swój temat. Czasami jednak wymyka się jakaś historia o jego życiu lub barwna plotka. Trudno ją jednak zweryfikować, gdyż Morawski z prasą nie rozmawia. Jest biznesmenem samoukiem. Przed ćwierćwieczem skończył Politechnikę Warszawską z dyplomem Wydziału Inżynierii Lądowej. Po studiach założył w Łodzi własną firmę budowlaną, która zajmowała się wykańczaniem wnętrz. Jednocześnie wspólnie z Witoldem Bieńkiem prowadził zarejestrowaną w Holandii firmę Interabra Trading. Firma zajmowała się między innymi handlem pieczarkami. Stąd też jedna z nielicznych wzmianek o Morawskim, sprzed kilkunastu lat: "Król pieczarek". Łódzki dziennikarz Błażej Torański przyznał, że już wtedy Morawski był jak ściana nie do przebicia. Dodał - Później konsekwentnie bronił swojego wizerunku. Nie widziałem żadnego tekstu o nim. W 1995 roku na Piotrkowskiej w Łodzi Morawski otworzył pierwszą restaurację Sphinks. Pomysł zrodził się podczas pobytu w Niemczech, gdzie zauważył sieć restauracji, w których można było zjeść pełny obiad w cenie fast foodu. Pieniądze na pierwszego Sphinksa prawdopodobnie pochodziły z poprzednich inwestycji, gdyż Morawski wycofał się z Interabry jeszcze w latach osiemdziesiątych. Po sukcesie pierwszego Sphinksa, otworzył drugą restaurację, również w Łodzi. Potem już w Poznaniu. Przed restauracjami ustawiały się kolejki. Przemysław Szymański, wiceprezes do spraw rozwoju Sfinks Polska, spółki zarządzającej siecią wspomina - Gości częstowano lampką wina na koszt firmy, aby uprzyjemnić im oczekiwanie na stolik. Spółka Sfinks Polska powstała pod koniec lat dziewięćdziesiątych, gdy istniało już dziesięć restauracji Sphinx. Początkowo Morawski finansował inwestycje z kredytów i leasingu. Jednak szybko zrozumiał, że potrzebny jest mu silniejszy partner finansowy. Pierwszy raz trafił do Enterprise Investors (EI) jesienią 2000 roku. Jacek Woźniak, partner funduszu wyznał - Nie doszliśmy wtedy do porozumienia. Jednak dwa lata później EI stał się udziałowcem Sfinks Polska. Woźniak zaznacza - Pan Morawski zdał sobie sprawę, że potrzebuje partnera, który pomoże mu rozwinąć jego koncepcję. Gdy Enterprise Investors zaczynał inwestować w sieć, składała się ona z 23 restauracji, natomiast w czerwcu tego roku, gdy sprzedawał swoje akcje - zarządzała 79 punktami Sphinx i siedmioma z przejętego Chłopskiego Jadła. Na ponad 80 zakończonych przez EI inwestycji ta była jedną z najbardziej opłacalnych. Z każdych stu dolarów zainwestowanych w Sfinks Polska po czterech latach fundusz wyjął 750 dolarów. Oprócz udziałów w Sfinks Polska, Morawski ma też Restaurację Polską w Łodzi. Jego konkurenci plotkują, że do niego należy też nowo powstająca sieć Wook z kuchnią orientalną. Jednak on temu zaprzecza. Przemysław Szymański przyznaje - Jego pasją jest zakładanie interesów. Jest świetny w budowaniu czegoś od początku. Potrafi nadać temu tempo. Paweł Roszczyk z CDM Pekao SA, biura maklerskiego, które wprowadzało akcje Sfinks Polska na giełdę dodaje - To człowiek, który ma swoje wizje i pomysły na biznes, choć faktycznie podczas pierwszych kontaktów napotyka się barierę nieufności. Według Jacka Woźniaka, Morawski jest osobą, która zawsze chciałaby więcej. - To rodzi jednak ryzyko rozpoczynania wielu rzeczy naraz, których się nie kończy. Trudne jest przy zarządzaniu dużą organizacją. Trudne może być też dla pracowników, gdy nie stawia im się konkretnych celów. Partner z Enterprise Investors, który przez ostatnie lata zasiadał z Morawskim w radzie nadzorczej Sfinks Polska, uważa, że jest on osobą otwartą na uwagi, które później sam z powodzeniem wykorzystuje w swojej spółce. Woźniak przyznał - Może trochę go kosztowało odsunięcie się od zarządzania firmą, oddanie jej w ręce zarządu i przejście do rady nadzorczej. Ale to dla nikogo, kto sam zbudował swój biznes, nie jest łatwe. Dodał, że jego zdaniem Morawski zdał ten egzamin. Przez dziesięć lat sieć restauracji Sphinx trafiła na trzecie miejsce na polskim rynku gastronomicznym pod względem przychodów. Pierwsze miejsce należy do McDonald's i giełdowej spółki, AMRest zarządzającej siecią KFC i Pizza Hut. W ubiegłym roku przychody netto Sfinks Polska przekroczyły 118 milionów złotych, a zysk netto wyniósł prawie 7,4 miliona złotych. Restauracje Sphinx oferują dania kuchni orientalnej i europejskiej. Tworzone są z myślą o ludziach młodych, w wieku od 17 do 35 lat. Przeciętny rachunek płacony w lokalu nie przekracza 40 złotych na osobę. Restauracje znajdują się w centrach dużych i średnich miast oraz w centrach handlowych. Sieć zarządzana jest przez zatrudniającą niewiele ponad 30 osób spółkę Sfinks Polska. To właśnie ona zajmuje się wyszukiwaniem, wynajmowaniem i adaptacją lokali. W ten sposób przygotowany biznes oddawany jest w zarządzanie menedżerom. Większość wypracowanych zysków, bo ponad 75% przekazują oni do centrali. Michał Seider, dyrektor finansowy spółki zapewnia - Wszystkie restauracje są rentowne. Podkreślił, że średni czas zwrotu z inwestycji w pojedynczą restaurację wynosi trzy lata. Konkurencja wytyka słabe punkty sieci. Sfinks Polska nie centralnego systemu zamawiania półproduktów do swoich restauracji. Menedżer, który rozbudowuje inną sieć zaznacza - Scentralizowanie zamówień może przynieść obniżkę kosztów, no i kontrolę jakości, bo z tą w Sphinksach różnie bywa. Zdarzają się punkty tej sieci, w których można dostać więcej chrząstek niż mięsa. Piotr Mikołajczyk, prezes Sfinks Polska wyjaśnił, że faktycznie centralnie zamawiane są niektóre napoje i frytki, a inne produkty, jak warzywa czy mięso, każdy z menedżerów restauracji zamawia samodzielnie. Tłumaczy - Robimy specjalne szkolenia, na których uczymy, jak wybierać te produkty. Dodał też, że w najbliższych latach spółka nie zamierza wprowadzać centralnej logistyki, gdyż byłoby to zbyt drogie. Natomiast Sfinks Polska szykuje inne inwestycje. Pieniądze uzyskane z czerwcowej oferty publicznej mają zostać wykorzystane na szybszy rozwój. W planach jest otwieranie w latach 2007 i 2008 po 20 nowych punktów Sphinx i po sześć typu Chłopskie Jadło rocznie. Przewidziana jest też budowa przydrożnych restauracji typu Sphinx-Inn oraz zagraniczna ekspansja. Jednak nikt nie chciał ujawniać szczegółów. ![]()
|
![]()
|
|||
| 2008 © gotowanie24h.pl |